Facebook Twitter





  • Organizatorzy
    PZM - ASN

    Auto Moto Klub Limanowa SOS PZMot

    Powiat Limanowski Miasto Limanowa Gmina Limanowa

     

    Gmina Słopnice Wojewódzka Małopolska Rada BRD

     

  • Partner główny
    Małopolska


    Tauron
  • Partnerzy
    Autoremo

     

    Autoremo

     

    Gold Drop

     

    Veroni active

Waldemar Kluza - wywiad

  • Więcej w ...

    Więcej w ...

Bardzo długo czekałeś z ogłoszeniem swoich planów na sezon 2017. Wydawało się, że nie zobaczymy Cię w tym sezonie, a patrząc na wyniki Memoriału (Twojej domowej imprezy) i wyniki pierwszej rundy GSMP, to jednak rozpocząłeś ten sezon bardzo pozytywnie. Jak z Twojej perspektywy oceniasz pierwsze miesiące nowego sezonu?

Nie mogę zaprzeczyć – sezon 2017 zaczął się dla nas pozytywnie. Wynik wywalczony w Memoriale nie tylko był dla mnie ważnym  osobistym sukcesem, ale bardzo dużo pomógł w dopięciu budżetu. Po zawodach w Wieliczce pojawiło się kilku wyjątkowych, fajnych ludzi, którzy postanowili w tym sezonie wesprzeć finansowo nasze starty. Ci ludzi mi zaufali i nie pozwoli się zatrzymać, a za to jestem im bardzo wdzięczny. Jedyne, co mogę teraz zrobić, to zwrócić wszystko skuteczną jazdą i świetnymi wynikami. Z pewnością ten sezon nie będzie łatwy, ale dam z siebie wszystko.

 

Waldku, czy po tylu latach regularnych startów, takich emocji i adrenaliny jesteś w stanie sobie wyobrazić, że mógłbyś przestać startować, albo w ogóle nie zająć się tym sportem?

Po tak długim czasie zaangażowania w sporty samochodowe było by ciężko gdyby tego zabrakło. Myślę, że każdy kto pasjonuje się motorsportem i przekonał się, jak wielkie daje emocje, będzie uzależniony do tego już zawsze. Ciężko było by zrezygnować z tych wspaniałych chwil, z adrenaliny, jaką daje zacięta rywalizacja i zwycięstwo. Sport samochodowy to też niepowtarzalni ludzie, mocno zaangażowani w swoją pasję, z którymi można dzielić te wszystkie emocje. Nie wyobrażam sobie życia bez tego i siedzenia w domu, więc dopóki będę mógł się w tym realizować, to nie wybiegam myślami aż tak daleko.

 

Czy mocne zaangażowanie w sport samochodowy trudno połączyć z życiem codziennym?

Na szczęście  mam moją „super rodzinke.pl”. Na początku nie było łatwo pogodzić moich wyjazdów i ryzyka, ale z upływem czasu  bliscy zostali moimi najwierniejszymi fanami. Od dwóch lat wszyscy wspólnie jeździmy na zawody, a rodzina mocno trzyma kciuki i pomaga mi w czasie wyścigów. Gdy w tym roku moje starty były zagrożone, to rodzina przez dwa tygodnie oswajała się z tą myślą i ciągle słyszałem, że chyba sobie żartuje, że nie pojedziemy. Wspólnie dzielimy pasję i tak sobie poukładaliśmy ten temat, że teraz kalendarz naszego życia dostosowujemy do kalendarza GSMP.

 

Często w mediach pojawiają się w opiniach ludzi znaki równości pomiędzy zawodnikami ścigającymi się w zawodach, a piratami drogowymi i ludźmi łamiącymi przepisy. Czy to porównanie ma w ogóle jakieś przełożenie na rzeczywistość? Czy jazda "na limicie" w zawodach przekłada się na codzienną jazdę? Czy nie jest właśnie tak, że taka rywalizacja uczy pokory za "kółkiem"?

Odkąd zacząłem startować w sporcie samochodowym, a już trochę to trwa, to jestem bardzo przepisowym  kierowcą i przede wszystkim staram się jeździć bezpiecznie. Sportowa jazda na limicie i walka z czasem dotyczy tylko treningów i zawodów. Szaleństwo na drodze i w ruchu publicznym jest bezsensowne i zrozumie to każdy, kto chociaż raz weźmie udział w zawodach.

Polecam wszystkim kierowcom, i tym z młodym i tym z doświadczeniem, aby jeździli na zamknięte tory i imprezy, gdzie można się wyszaleć i sprawdzić w rywalizacji, a jednocześnie doskonalić swoje umiejętności. To spowoduje, że zwolnią na ulicy, a wyżyją w odpowiednio zabezpieczonych warunkach. Ogólnie pojęty sport uczy pokory, waleczności i systematyczności, a motosport robi to szczególnie mocno.

Mimo, że robię to od tak wielu lat, to nadal każdy wyścig jest dużym wyzwaniem. Staję na starcie z maksymalną koncentracją, ale też z pokorą i odczuwam tak samo mocne emocje przekraczając linię mety. 

 

Rozpocząłeś od kilku sezonów w Lancerze, żeby w końcu przesiąść się do zbudowanego przez Twój zespół Colta. Potem zapadła decyzja o wyborze Fiesty, którą szybko zmieniłeś na samochód wyścigowy spod znaku Skody. Które z tych aut się wyróżnia, albo dawałoszczególną przyjemność z jazdy?

Miałem przyjemność jeździć różnymi i naprawdę wyjątkowymi samochodami, które dawały ogromną frajdę. Każdy z nich był specyficzny, dzięki czemu dał mi inne doświadczenia i naukę. Na początku korzystałem z aut zbudowanych i przygotowanych przez nasz zespół. Tak było z Lancerem i Coltem. To rozwiązanie ma swoje plusy, ale mocno absorbuje i wymaga dużo więcej pracy. Niestety konkurencja cały czas idzie do przodu, a żeby dotrzymać im kroku, w sezonie 2016 zdecydowaliśmy się wprowadzić duże zmiany. Zapadła decyzja o wynajęciu Forda Fiesta Proto i od tamtego momentu moim zadaniem jest wsiąść do samochodu i koncentrować tylko na tym, żeby jechać jak najszybciej. Kwestie przygotowania samochodu i dopięcia wszystkiego na ostatni guzik pozostawiam ekipie mechaników i firmie, od której wynajmuje samochód. Sezon 2017 to czas Skody Fabia, która już po pierwszym wyścigowym weekendzie bardzo pozytywnie mnie zaskoczyła, a wiem że przyniesie mi jeszcze ogromne emocje. 


Mocny debiut w GSMP 2010, pierwszy start w Fordzie Fiesta i od razu wygrana runda, a ten wyczyn powtórzyłeś teraz w Skodzie i w Załużu. Spektakularne debiuty stają się Twoim znakiem rozpoznawczym. Może zdradzić, jak Ty to robisz?

Wygląda na to, że rzeczywiście stało się to moją wizytówką. Wytłumaczenie jest jednak proste – jeżeli samochód jest dobrze przygotowany i wszystko działa, tak jak trzeba, to ja staram się wykonać moją część zadania najlepiej jak potrafię, a wynik przychodzi sam. Pierwszy start w nowym samochodzie zawsze jest ogromnym wyzwaniem, ale jednocześnie działa to bardzo mobilizująco, bo wtedy i rywale i kibice z jeszcze większą uwagą przyglądają się temu, jak się spiszesz. Takie warunki walki widać mi sprzyjają.


Wyścig Górski w Limanowej to jedna z najbardziej rozpoznawalnych imprez wyścigowych w Polsce. Najdłuższa trasa, od lat międzynarodowa ranga zawodów. Jak Ty, jako zawodnik oceniasz te zawody, które też chyba możesz nazwać swoimi domowymi.

Wyścig Górski w Limanowej można ocenić tylko w jeden sposób. Świetna, najlepsza trasa w całym sezonie. Zawody tutaj zawsze stoją na bardzo wysokim poziomie. To piękne widowisko i dla nas kierowców i dla kibiców, którzy tworzą niepowtarzalną atmosferę. Mamy w Europie naprawdę czym się pochwalić. Ja uwielbiam tu się ścigać, chociaż we wszystkich startach miałem strasznego pecha. W Limanowej zawsze prześladowały nas jakieś mniejsze lub większe awarie, albo przysłowiowa złośliwość rzeczy martwych. Ta edycja jest jeszcze przed nami i mocno wierzę, że Skodą tutaj pojedziemy po wygraną. Będziemy bardzo mocno o to walczyć i już nie mogę się doczekać tych dwóch rund!


Czy łatwo jest zostać kierowcą wyścigowym, albo rajdowym? Jak uważasz, co jest najważniejsze na początku, gdy rozpoczyna się przygodę z motorsportem? 

Myślę, że każdemu przychodzi to inaczej, ale jaka to nie będzie droga to trzeba liczyć się z tym, że będzie wymagała dużo uporu i wysiłku. Ja miałem to szczęście że od początku mogłem liczyć na zespół doświadczonych ludzi i doskonały samochód. Wszyscy od samego początku ciężko pracowaliśmy i to szybko przyniosło cenne wyniki. Nie oznacza to jednak, że przyszło to tak po prostu, ponieważ w tym sporcie, na żadnym etapie nie  było i nigdy nie będzie łatwo. Zawsze trzeba się liczyć z tym, że mogą pojawiać się przygody i problemy, z którymi trzeba się będzie zmierzyć. Tym, którzy będą zaczynać swoją przygodę, mogę podpowiedzieć, żeby mieli w sobie dużo pokory i nigdy nie przeceniali własnych umiejętności. Trzeba stawiać bardzo przemyślane kolejne kroki. Stopniowo przyspieszać i rozwijać się spokojnie według  swoich własnych odczuć. Wszystko to dlatego, żeby ustrzec się głupich, niepotrzebnych błędów, które w tej dyscyplinie potrafią być niebezpieczne, a najczęściej są bardzo kosztowne. Emocje i przeżycia, jakie to przynosi sprawiają, jednak, że naprawdę warto.


Gry komputerowe to dla wielu młodych ludzi pierwszy kontakt ze sportową jazdą. Produkcje, jakie pojawiają się na rynku są coraz bardziej zaawansowane i realistyczne, ale to nadal tylko wirtualna rzeczywistość. Czy zdarza Ci się grać w takie gry i można to jakoś w prawdziwej jeździe wykorzystać? W końcu tutaj, gdy popełnisz błąd, nie da się wybrać opcji "Replay".

Gramy czasami z moim synem w gry samochodowe na konsoli. Mamy kierownicę z odpowiednim kubełkowym fotelem, dzięki czemu jest to jeszcze ciekawsze. W domu zawsze toczymy zacięte pojedynki i coraz częściej zdarza mi się przegrywać, więc może syn za jakiś czas zastąpi mnie w samochodzie 😊 Nadal jednak patrzę na to, jak na zabawę i sposób na wesołe spędzenie czasu. Gry rzeczywiście są coraz lepsze i oferują niesamowitą grafikę, ale dla mnie osobiście to jednak w żaden sposób nie przypomina jazdy w rzeczywistości. Przed telewizorem nie docierają do nas żadne z tak ważnych bodźców, jak na przykład czucie tego, jak zachowuje się samochód, przy czym bardzo dobrze sprawdza się pewna część ciała łącząca kierowcę z fotelem.


Na koniec spróbujmy trochę przewidzieć przyszłość - sezon 2017, jaki będzie dla Ciebie?

Wybieganie w przewidywaniach w dziedzinie wyścigów górskich jest wyjątkowo trudnym zadaniem. Odpowiem jednak w trochę inny sposób. Mamy oczywiście swoje cele i priorytety na ten sezon. Tak, jak wspomniałem na początku – grono ludzi, którzy zaufali nam w tym roku jest naprawdę duże i dam z siebie maksimum swoich możliwości, żeby przekuć to w sukces.

Skoda bardzo pozytywnie zaskoczyła mnie w Załużu. Po pierwszych rundach znamy się razem coraz lepiej. Gdy samochód będzie się doskonale spisywać, a jestem o tym przekonany, że razem będziemy skuteczni i wynik GSMP 2017 widzę tylko jeden 😊

rozmawiał: Mateusz Buchtyar

  • foto: Agnieszka Wołkowicz

    foto: Agnieszka Wołkowicz

  • foto: Agnieszka Wołkowicz

    foto: Agnieszka Wołkowicz

Dodaj komentarz
  • Współorganizatorzy
    MORD Kraków MORD Nowy Sącz MORD Tarnów

    Szpital Powiatowy w Limanowej Limanowski Dom Kultury

  • Patron medialny
    TVP Sport TVP Kraków

      

    RMF FM TV28

      

    GŁOS 24

      

    UMA GSMP